Bitcoin Theft Skyrocket osiągnął prawie 2 miliardy dolarów w 2018 roku, mówi nowy raport

Kradzież bitcoinów

Nowy raport CipherTrace mówi, że hakerzy i inni cyberprzestępcy ukradli w 2018 roku Bitcoin i inne kryptowaluty warte około 1,7 miliarda dolarów. Firma analityczna blockchain z Menlo Park twierdzi, że liczba ta stanowi pięciokrotny wzrost w porównaniu z danymi z 2017 roku.

Wzrost przestępczości związanej z kryptowalutami pomimo rynku niedźwiedzia

W nowym dokument zatytułowany „Cryptocurrency Anti-Money Laundering Report, 2018 Q4”, CipherTrace ujawniła, że ​​„źli aktorzy” z powodzeniem ukradli 1,7 miliarda dolarów w kryptowalutach z hacków i innych skomplikowanych oszustw. Z tej liczby około 950 milionów dolarów pochodziło z cyberataków na giełdy Bitcoin.

Kradzież bitcoinów

Pozostała część pochodziła z oszustw związanych z wyjściem z ICO, schematów Ponzi, zamiany telefonów komórkowych itp. Badacze z CipherTrace twierdzą, że te oszustwa związane z wyjściem kosztowały inwestorów w 2018 roku 750 milionów dolarów..

W sierpniu 2018, dane z firmy analitycznej Diar, zajmującej się analizą blockchain, ujawniła, że ​​pięć ICO ukradło prawie 100 milionów dolarów niczego niepodejrzewającym inwestorom.

Według raportu kradzież kryptowalut w 2018 roku wzrosła o ponad 400 proc. Ten wzrost nastąpił pomimo trwającego przez cały rok bessy na wirtualnych walutach, gdzie ceny spadły o ponad 80 proc.

Dokument ujawnił również pojawienie się nowego cyberzagrożenia dla branży. Według raportu ta nowa fala złych aktorów pochodzi od ludzi pracujących w firmach na rynku, którzy chcą wykorzystać inwestorów.

Komentując sprawę, Dave Jevans, dyrektor generalny firmy, powiedziany:

„Działalność przestępcza związana z kryptowalutami nadal ewoluuje i przyspiesza. Na szczęście oczekujące na światowe ustawodawstwo ograniczy wielu przestępców, globalne gangi i grupy terrorystyczne, znacznie ograniczając ich możliwości prania ”.

Chociaż cyberprzestępcy mogli zwiększyć swoje łupy w 2018 r., CipherTrace twierdzi, że będą musieli skutecznie wyprać swoje nieuczciwie zdobyte zyski, zanim nowo uchwalone przepisy dotyczące przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML) wejdą w życie. Fragment raportu brzmi:

„Niezależnie od tego, czy jest to kradzież dokonana przez hakerów, czy też wewnętrzne prace, takie jak oszustwa związane z wyjazdem, przestępcy muszą wyprać wszystkie te nieuczciwie zdobyte zyski, zanim będą mogli wydać te fundusze w realnej gospodarce. Ponadto globalne gangi, grupy terrorystyczne i cyberprzestępcy muszą ukrywać swoje ślady finansowe. Ci źli aktorzy wyraźnie uciekają do jurysdykcji ze słabymi systemami AML i Know Your Customer (KYC), ponieważ w naszym raporcie za III kwartał opublikowaliśmy wyniki badań pokazujące, że 97% przestępczych przepływów bitcoinów na nieuregulowane giełdy kryptowalut. ”

Dotyczy to głównie azjatyckiej areny Bitcoin

Jeśli chodzi o hacki do wymiany kryptowalut, raport ujawnił, że platformy w Japonii i Korei Południowej ucierpiały najbardziej. Rzeczywiście, rok 2018 rozpoczął się od hackowania tokijskiego Coincheck o wartości ponad 500 milionów dolarów.

Platformy takie jak Bithumb i Zaif również padły ofiarą hakerów kryptowalut. W sumie raport mówi, że hakerzy ukradli 3,6 razy więcej niż w 2017 roku i siedem razy więcej niż w 2016 roku.

W odpowiedzi kraje takie jak Korea Południowa i Japonia próbowały zaostrzyć przepisy, aby zapobiec takim atakom. Oprócz kilku zasad przyjętych przez japońską Agencję Usług Finansowych (FSA), organy regulacyjne dały również zielone światło dla samoregulacji.

Poza Japonią i Koreą Południową inwestorzy w Wietnamie również stracili około 35 milionów dolarów na rzecz Oszustwo Sky Mining.

Wymiana hacków może być scentralizowaną sprawą

W powiązanym rozwoju, kolejny nowy raport, tym razem Chainalysis ujawnił, że większość hacków wymiany kryptowalut była dziełem dwóch syndykatów. Według Chainalysis, dwie grupy zwane „Alpha” i „Beta” były odpowiedzialne za ponad 60 procent wszystkich ataków na giełdy Bitcoin.

Przechodząc do raportu, wydaje się, że cyberprzestępstwa kryptograficzne, przynajmniej te wymierzone w platformy wymiany, mogą być dziełem scentralizowanych syndykatów. W raporcie zarzucono również, że obie grupy mają różne motywy ataków.

Grupa beta jest podobno zainteresowana wzbogaceniem się na łupach. Jednak grupa Alfa mogła mieć znacznie bardziej złowrogie motywacje do swoich działań.

W międzyczasie 2019, który ma zaledwie miesiąc, zarejestrował już swój pierwszy hack do wymiany kryptowalut. Tym razem ofiarą jest Cryptopia z Nowej Zelandii. Według doniesień hakerzy ukradli z platformy ponad 16 milionów dolarów w tokenach Ethereum.

Niedawny raport firmy Elementus, zajmującej się analizą blockchain, grupa odpowiedzialna za włamanie do Cryptopii wznowiła atak po dwutygodniowym okresie spoczynku. Firma uważa, że ​​Cryptopia nie ma już dostępu do swoich portfeli, co oznacza, że ​​hakerzy mogą nadal wyprowadzać fundusze.

Mike Owergreen Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me
Like this post? Please share to your friends:
map