Satoshi Nakamoto

W ciągu ostatnich kilku dni w Internecie krążył dziwny komunikat prasowy. Co dziwne, zyskało sporo przyczepności. W rzeczywistości w weekendy Wydanie GlobalNewsWire pojawił się jako wiodący element wiadomości dla wyszukiwanego hasła „Bitcoin” w Google News.

Zatytułowany „Visionary Bitcoin Creator Satoshi Nakamoto to Reveal Identity”, w wydaniu twierdzono, że tajemniczy twórca Bitcoin zamierza „przerwać milczenie”.

Satoshi Nakamoto

Fragment wydania brzmi:

„Oprócz swojej prawdziwej tożsamości, Nakamoto użyje„ My Reveal ”, aby ujawnić takie fakty, jak kraj pochodzenia, wykształcenie, doświadczenie zawodowe i dlaczego nie przeniósł jeszcze żadnego ze swoich 980 000 bitcoinów.”

Inna część komunikatu sugerowała, że ​​„Satoshi” chce (ponownie) zrewolucjonizować Bitcoin, czytając, że postać o pseudonimie ma „czystą wizję” „odrodzenia” „jego” dziecka.

I dostarczył roszczenie Satoshi, publikując serię postów na blogu w ciągu ostatnich kilku dni, aby spróbować przekonać świat o swojej słuszności. Niestety niewielu jest przekonanych.

The Reveal

Podczas gdy weekendy są zwykle nudnymi czasami dla branży kryptograficznej, miniony weekend był inną historią. W niedzielę wielu z tej rozwijającej się społeczności odwiedziło strony internetowe wymienione w komunikacie prasowym: Satoshi Nakamoto Renaissance Holdings i nowojorska firma marketingowa Ivy Mclemore..

W czasie, o którym mowa w komunikacie prasowym, post na blogu został udostępniony publicznie. A kiedy to była pierwsza strona internetowa uległa awarii, a druga pozostała online. Miły.

Nowy Faketoshi: „Mam Bitcoin o wartości 10 miliardów dolarów”

Również nowy Faketoshi: „Mogę sobie pozwolić tylko na 1 dolara miesięcznie na hosting mojej witryny” pic.twitter.com/5TxyVJgbJa

– Riccardo Spagni (@fluffypony) 18 sierpnia 2019 r

Ale w końcu każdy dostał w swoje ręce blog. I nie było to całkiem ładne.

W pierwszym poście wspomniano o wielu dziwnych ciekawostkach, które były sprzeczne z racjonalnością i etosem Satoshiego, według niezliczonych osób na Twitterze. A druga i trzecia, wydana w tandemie, były najwyraźniej równie głupie.

Nie jest twórcą Bitcoinów, deklaruje społeczność

Na przykład pierwszy post wspomina, że ​​Satoshi nie był ani „hardkorowym technikiem”, ani „cypherpunkiem” – stwierdzenie, z którego wielu członków społeczności kryptowalutowej by się dziś śmiało.

Autor porusza również kwestię tego, że jego dawny pseudonim brzmiał „Shaikho” i że nazwisko „Nakamoto” było produktem ubocznym jego rozmów z pionierem Bitcoin (i potencjalnym Satoshi) Halem Finneyem, a nie coś, o czym myśleliśmy od samego początku.

Wydaje się też, że kopia zawiera pewną brytyjskość, co według niektórych na Twitterze jest sprzeczne z pozornym amerykańskim stylem pisania Satoshiego.

To nie wszystko. Opiekun projektu Monero Riccardo Spagni zagłębił się w domenę wspomnianą w poście na blogu rzekomego twórcy Bitcoin, theBCCI.net. Domena, według „Satoshi”, została zarejestrowana jako kopia zapasowa dla Bitcoin.org.

Hej @ivymclemore, żebyś był świadomy, Bilal Khalid to nie Satoshi Nakamoto. Baw się dobrze promując jego "odsłonić" podczas gdy twoje imię jest ciągnięte przez błoto!

– Riccardo Spagni (@fluffypony) 18 sierpnia 2019 r

Co jest w tym dziwne, jak zauważa Spagni, to fakt, że strona internetowa była wielokrotnie rebrandingowana „i rzekomo sprzedawana”. A migawka oryginalnej witryny nie wspomina o Bitcoinie, co sprawia, że ​​jest mało prawdopodobne, aby osobą stojącą za domeną był w rzeczywistości Satoshi.

Ale poczekaj, jest więcej. Badacz bezpieczeństwa Ethereum, Harry Denley, zagłębił się we wpis na blogu jeszcze głębiej niż Spagni, znajdując dowody na to, że nowy „Satoshi” nie jest „zorientowany na super prywatność” i że cała witryna jest obsługiwana przez pełen dziur system WordPress.

Zjem swój kapelusz, jeśli w najbliższych dniach pojawi się coś wiarygodnego, co udowodni tożsamość Satoshi Nakamoto, a nie reklamowy wyczyn firmy konsultingowej.

– harrydenley.eth ◊ (@sniko_) 17 sierpnia 2019 r

Nawet jeśli wszystkie te kontrdowody można obalić, wielu analityków na Twitterze zasugerowało, że jedynym sposobem ujawnienia się Satoshi byłoby podpisanie Bloku Genesis lub wysłanie transakcji z jednego z pierwszych adresów.

Jak powiedział bardzo, bardzo wczesny użytkownik Bitcoina, Jeff Garzik Bloomberg w wywiadzie, te posty na blogu wydają się być ostatnią próbą „nowego oszustwa”, podającego się za twórcę Bitcoina.

Mike Owergreen Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me