RBI i interesariusze kryptowalut – konfrontacja w indyjskim Sądzie Najwyższym

Indie

W obliczu zbliżającego się zagrożenia całkowitym zakazem kryptowalut w Indiach, zarówno bank centralny, jak i interesariusze kryptowalut w tym kraju kontynuowali swoje argumenty przed Sądem Najwyższym.

Adwokat reprezentujący kryptowalutową stronę bójki argumentował we wtorek (20 sierpnia 2019 r.), Że Bank Rezerw Indii (RBI) nie ma podstaw do zakazania kryptowalut. RBI ze swojej strony powrócił do utartego argumentu, że kryptowaluty są wykorzystywane do działalności przestępczej.

Reguluj kryptowalutę, a nie banuj

W Wątek na Twitterze postępowania sądowego, Crypto Kanoon, indyjskie źródło wiadomości o kryptowalutach i blockchain, przedstawiło szczegółowe sprawozdanie z wtorkowej rozprawy.

Adwokat Indii Stowarzyszenia Internet i Mobilność (IAMAI) Ashim Sood w swoim wystąpieniu wstępnym stwierdził, że działania RBI były bezpodstawne, nieuzasadnione, arbitralne i niezgodne z prawem. Według Sooda bank centralny działał bez odpowiedniego dochodzenia lub odpowiedniej wiedzy na temat bitcoinów i innych kryptowalut.

Okólnik RBI jest pusty z powodu niejasności. Nie podaje definicji Crypto i stara się rozprawić ze wszystkimi bezkrytycznie.

Czyta się orzeczenie, w którym stwierdza się, że niejasność reguły jest szkodliwa dla jej ważności.

– Crypto Kanoon (@cryptokanoon) 20 sierpnia 2019 r

Uznając, że waluty cyfrowe mogą być wykorzystywane do działań przestępczych, takich jak pranie pieniędzy, Sood zauważył, że różne rządy i agencje regulacyjne na całym świecie wprowadziły ramy regulacyjne w celu zwalczania takich wad i ochrony inwestorów.

Doradca IAMAI wymienił ponadto jurysdykcje w USA, Wielkiej Brytanii, a nawet w krajach G20, podał wytyczne regulacyjne dla bitcoinów i innych walut wirtualnych, i powiedział, że RBI miał holować linię regulacyjną zamiast zakazać rodzącej się branży.

Sood argumentował również, że zakaz wprowadzony przez bank apeksowy miał niewielki lub żaden skutek, ponieważ użytkownicy nadal znajdowali sposoby wysyłania i otrzymywania środków, takie jak handel peer-to-peer (P2P). Podczas gdy bank apeksowy jest zaniepokojony ryzykiem związanym z kryptowalutą, praniem pieniędzy i zmiennością, Sood stwierdził, że indyjskie przepisy dotyczące ochrony konsumentów i AML można zastosować do bitcoinów i innych walut wirtualnych.

Moje pieniądze, moje wybory inwestycyjne

Podążając za argumentami Sooda, Nakul Dewan, starszy adwokat reprezentujący giełdy kryptowalut, również przedstawił swoje argumenty przed Sądem Najwyższym. Dewan wymienił sześć obszarów, które niepokoją indyjski bank apeksowy, wraz z kontrargumentami.

Niektóre z „niepokojących obszarów” obejmują zmienność, która, jak powiedział Dewan, dotyczy również akcji. Kolejnym problemem jest hakowanie, na które według Dewana podobnie cierpi bankowość cyfrowa.

Dewan dodał, że jeśli RBI uważa, że ​​kryptowaluty nie mają żadnej „przyrodzonej wartości”, to nawet fiat unosi się w powietrzu. Ponadto kwestia platform wirtualnych walut, które nie posiadają autoryzacji, jest nieuzasadniona, ponieważ nie ma prawa, które daje RBI uprawnienia do autoryzowania giełd.

Co ciekawe, Dewan powiedział, że inwestorzy mają prawo inwestować środki w bitcoiny i inne kryptowaluty, nawet przy ryzyku. Starszy adwokat stwierdził, że pieniądze zdeponowane w banku należą do inwestorów, a nie do RBI czy innego banku.

Pieniądze zdeponowane w banku nie są pieniędzmi RBI ani własnymi pieniędzmi banku. w rzeczywistości to moje pieniądze.

– Crypto Kanoon (@cryptokanoon) 20 sierpnia 2019 r

Przedstawiciel giełd powiedział ponadto, że skoro kryptowaluta nie jest pieniądzem, nie podlega regulacjom polityki pieniężnej. Ponadto RBI powinien monitorować ciągły rozwój dynamicznego sektora i stworzyć odpowiednie ramy regulacyjne

„Bitcoin i inne kryptowaluty to schematy Ponzi” ⁠— RBI

Wydawało się jednak, że RBI jest gotowe przedstawić swoją sprawę, a Shyam Diwan reprezentował bank. Według Diwan, w przeciwieństwie do argumentu Dewana, kryptowaluta ma pewne cechy pieniężne, a wartość waluty cyfrowej zależy od jednomyślności ludzi.

Diwan stwierdził następnie, że największą obawą banku centralnego jest wykorzystanie wirtualnych walut jako środka płatniczego.

Oprócz wyrażenia swoich obaw, doradca RBI stwierdził, że bitcoin i inne kryptowaluty to nic innego jak schematy Ponzi, których działalność wydobywcza również stanowi zagrożenie dla środowiska.

Diwan wspomniał również, że branża była nękana hackami na całym świecie, co jest jednym z powodów, dla których bank i rząd Indii obawiają się kryptowaluty i związanego z nią ryzyka.

Rząd Indii musi się obudzić

Krajobraz kryptowalut w Indiach był prawie stabilny w ciągu ostatniego roku. Po zakazie RBI indyjskie giełdy wirtualnych walut, takie jak Zebpay i Coinome, zamknęły swoje usługi w tym kraju, aby przenieść się do innych jurysdykcji z bardziej przyjaznymi ramami regulacyjnymi dotyczącymi kryptowalut.

W lipcu 2019 r. Współzałożyciel CoinRecoil, Kunal Barchha, napisał list otwarty do premiera Indii, Narendry Modi, dotyczący zakazu RBI i obojętnego nastawienia rządu do stworzenia solidnych przepisów dotyczących kryptowalut. Według Barchha RBI podjęła działania bez przeprowadzenia dokładnych badań lub konsultacji z interesariuszami z branży.

Bank centralny nieustannie postrzega kryptowalutę jako wroga, ponieważ raporty ujawniły, że RBI był mózgiem wezwania do wprowadzenia zakazu bitcoinów i kryptowalut w tym kraju, po raporcie komitetu międzyresortowego (MFW), zalecającym całkowity zakaz wirtualnego waluty.

Jednak eksperci uważają, że zakaz bitcoinów jest zły dla Indii. Blockonomi niedawno poinformował, że Nasscom, główna indyjska organizacja handlowa, stwierdziła, że ​​ogólny zakaz dla bitcoinów miałby negatywne konsekwencje, i zamiast tego wezwał do regulacji sektora.

Mike Owergreen Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me
Like this post? Please share to your friends:
map